O mnie

Rozpoczęłam praktykę jogi we Wrocławiu 1986 roku pod kierunkiem włoskiej nauczycielki Jogi B.K.S Iyengara Gabrielli Giubilaro (Senior Yoga Teacher). Wcześniej bezskutecznie poszukiwałam miejsc gdzie można było praktykować jogę. Niestety w tym czasie nie było w Polsce nauczycieli jogi, ani profesjonalnych szkół gdzie można było opanować podstawy tej metody pracy z ciałem. Udało mi się jednak znaleźć miejsce we Wrocławiu gdzie odbywały się medytacje. Praktyka medytacji Zen według tradycji Philipa Kapleau pozwoliła mi odnaleźć właściwy kierunek pracy z ciałem i umyslem, umiejętność koncentracji , utrzymania uwagi na chwili obecnej, świadomego oddechu. Tam właśnie poznałam kilka osób (Aleksandrę Kiszę,Zdzisława Burzyńskiego,Krzysztofa Zubowskiego) którzy zainspirowali mnie do dalszych poszukiwań na ścieżce rozwoju duchowego.

Z tego czasu pamiętam moje pierwsze Seshin, kilkudniowe medytacje Zen w odosobnieniu w ośrodku buddyjskim Sanga Zen w Przesiece, a potem ośrodku Rinsai Zen w Szklarskiej Porębie.Na przełomie 1986/87 dowiedziałam od moich przyjaciół z ktorymi praktykowałam medytację Zen, że będziemy gościć we Wrocławiu Gabriellę Giubilaro.Była to niezwykła okazja (jak na tamte czasy) by rozpocząć praktykę jogi pod okiem tej wybitnej nauczycielki.Przez wiele lat Gabriella prowadziła intensywne warsztaty jogi Iyengara nie tylko we Wrocławiu, ale tez w Lublinie, Szczecinie, Warszawie oraz wyjazdowe warsztaty w ośrodku medytacji Zen w Przesiece. Nigdy nie zapomnę naszych pierwszych warsztatów jogi pod jej kierunkiem.Ćwiczyliśmy z dużą intensywnością, panowało ogromne zaangażowanie oraz ciepła atmosfera. W tym czasie nie mieliśmy profesjonalnego sprzętu do praktyki jogi, nawet odpowiednich mat, dopiero po kilku latach ćwiczeń moją pierwszą matę kupiłam w Instytucie Jogi Iyengara w Paryżu (gdzie szkoliłam warsztat jogi przez ponad rok).Z tego  grona osób praktykujących wtedy z Gabriellą Giubilaro wyszli przyszli założyciele szkół jogi w Polsce, w Warszawie, Poznaniu,Szczecinie,Gdańsku,Poznaniu,Jeleniej Górze, Krakowie, Lublinie etc.

Z wykształcenia jestem również nauczycielem języka francuskiego. Studiowałam w NKJO we Wrocławiu, a następnie przez 2 lata w Alliançe Française w Paryżu. We Francji przygotowywałam się do dyplomu DALF z języka francuskiego. Jednak mój główny powód pobytu w Francji był związany z możliwością uczęszczania i doskonalenia warsztatu jogi w jednej z najlepszych szkół Instytutu Yogi B.K.S.Iyengara Faeqa Biri.Jestem wdzięczna za szkolenie i pełną empatii opiekę tego nauczyciela. W tym czasie przebywajac w Paryżu, pracowałam w opiekując się autystycznym dzieckiem. Rodzice Stèphanie byli zainteresowani moją praktyką jogi , gdyż w tym czasie poszukiwali skutecznej metody terapeutycznej dla ich córki. Jej ciało było bardzo napięte, a silne przykurcze kończyn powodowały bardzo duże ograniczenia ruchu.Ten zbieg okoliczności spowodował że zdecydowalam się wykonywać z nią pewnie wybrane, podstawowe pozycje jogi z korektą zablokowanych obszarów ciała. Efekty były bardzo korzystne dla jej zdrowia i ogólnej sprawności. To doświadczenie otworzyło mi oczy na dobroczynne działanie jogi Iyengara,zwlaszcza, w tak trudnych przypadkach.Po kilkuletnim pobycie w Paryżu praktykę kontynuowałam na licznych warsztatach jogi z Gabriellą Giubilaro w Polsce,Czechach,Słowacji i we Włoszech, w szkole jogi B.K.S Iyengara Gabrielli Giubilaro we Florencji.Te kameralne spotkania w grupie nauczycieli z Polski,miały ogromne znaczenie w doskonaleniu mojego warsztatu jogi. W tym też czasie poznałam na kursach jogi na Słowacji, Danielle Arin nauczycielkę z Angli. Danielle Arin miała  bardzo interesujące podejście do praktyki, pozycje z pomocami, ćwiczenia w parach, terapeutyczne metody pracy z ciałem. W 1993 miałam możliwość uczestniczyć w European Yoga Convention w Londynie i poznać legendarnego mistrza Jogi B.K.S Iyengara. W 2001 zdecydowałam się wyjechać do Indii do Instytutu Jogi B.K.S. Iyengara w Punie. Pobyt w Instytucie dał mi możliwość kontaktu  mistrzem B.K.S  Iyengarem, oraz bezcennej praktyki z jego córką Gitą i synem Prashantem. Uważam że każdy kto profesjonalnie zajmuje się jogą potrzebuje raz na jakiś czas wyjechać do Indii i "zanurzyć się" w tak różną od naszej kulturę, mentalność, uwarunkowania tego kraju.Mój pobyt w Indiach  związany był również  z podróżą do Pondicherry (okolice Madrasu) i praktyką medytacji w Centrum Matrimandir w Auroville. To niezwykłe miejsce które integruje ludzi z całego świata, wspólnota ludzi różnych narodowości, ras, wyznań której celem jest wspólna praca,rozwój duchowy przekraczanie wszelkich barier i podziałów. Duże znaczenie również miał dla mnie pobyt w Ashramie Sri Ramana Maharishiego w Tiruvannamalai w Indiach.Takie miejsca inspirują do właściwego podejścia czym jest praktyka jogi i medytacji. Z mojego punktu widzenia joga jest podróżą w głąb siebie, jest okazją do ćwiczenia uważności, poszerzania świadomości, a zarazem uczy nas pokory i szacunku  dla naszych ograniczeń.Joga ma działanie terapeutyczne, usuwa nagromadzony stres, zmniejsza napięcia, wzmacnia układ nerwowy, uczy koncentracji, ma działanie wyciszające. Ze względu na nacisk na tonizujące, koncentrujące efekty mojej pracy organizuje i serdecznie zapraszam na koncerty terapii dźwiękiem.Wibracje gongu,mis tybetańskich, dzwonków koshi pozwalają usuwać wewnętrzne blokady, uspokoić umysł, wejść w głęboki stan relaksacji oraz uruchomić procesy samoleczenia organizmu. Jestem wdzięczna wszystkim moim nauczycielom jogi za przekazaną wiedzę i długoletnie szkolenie. Namaste Beata Salmonowicz

20171119_224337.jpg